Masz w domu przedłużacz, który od lat leży na środku pokoju, bo gniazdko jest nie tam gdzie trzeba? Albo musisz wyciągać lodówkę za każdym razem, gdy chcesz odciąć prąd przed wyjazdem? Znam to doskonale – i właśnie po to jest ten artykuł. Pokażę Ci, ile gniazdek potrzebujesz w każdym pomieszczeniu, na jakiej wysokości je montować i jak uniknąć błędów, które potem latami dają się we znaki.

Zanim wbije się pierwszy gwóźdź – projekt funkcyjny

To jest absolutna podstawa i punkt, od którego zawsze zaczynam pracę z klientem. Bierzesz kartkę, ołówek i rysujesz dane pomieszczenie – gdzie stanie sofa, lodówka, telewizor, biurko. Już ten prosty szkic powie Ci więcej niż jakakolwiek norma budowlana. Wiesz, iż będziesz pracował w konkretnym kącie pokoju? Zaznacz to. Planujesz akwarium przy oknie? To też musi być na tym rysunku. Projekt funkcyjny pozwala wyeliminować błędy zanim jeszcze elektryk wejdzie na budowę – i uwierzcie, to jest naprawdę na wagę złota.

Kuchnia – tu prądu nigdy za wiele

Kuchnia to pomieszczenie, które „zjada” gniazdka w zastraszającym tempie. Czajnik, blender, Thermomix, ładowarka do telefonu, robot kuchenny – a to tylko te urządzenia, które stoją na blacie na co dzień. Moja zasada jest prosta: przy blacie roboczym o długości około 2 metrów powinny być co najmniej cztery gniazdka. Jeśli masz dwa osobne blaty, to minimum trzy na każdym odcinku.

Osobna sprawa to gniazdka do dużego AGD. Nigdy – i naprawdę mówię tu poważnie – nie rób gniazdka bezpośrednio za zmywarką. Zmywarka jest głęboka i po prostu jej tam nie wciśniesz. Gniazdko zawsze montujemy w szafce obok. Podobnie z lodówką – technicznie gniazdko za nią jest możliwe, jednakże gdy będziesz chciał odciąć prąd przed urlopem, przekonasz się, że to był kiepski pomysł. Gniazdko w sąsiedniej szafce to drobna zmiana, która robi wielką różnicę.

Gniazdka nad blatem montujemy zazwyczaj około 105 cm od podłogi – blat roboczy ma dziś standardowo 90-100 cm wysokości, więc gniazdko powinno wystawać co najmniej 10 cm powyżej. Jeśli chodzi o włączniki, zadbaj o drugi punkt przy blacie roboczym – włącznik schodowy, żebyś nie musiał chodzić przez całą kuchnię z brudnymi rękami.

Salon – więcej gniazdek niż myślisz

Przy telewizorze proponuję minimum cztery gniazdka. Telewizor, dekoder, ewentualnie konsola lub DVD i jedno zapasowe – to absolutne minimum. Najlepiej umieścić je za szafką RTV i schować kable w peszlu biegnącym przez ścianę. Efekt? Żadnych kabli na wierzchu, czysto i schludnie.

Ale salon to nie tylko telewizor. Przyznajcie, że siadacie na sofie z laptopem i szukacie gniazda ręką za poduszkami? Gniazdko powinno być obok sofy, nie za nią. I jeszcze jedna rzecz, o której wszyscy zapominają na etapie remontu – choinka. Tak, wiem, że stoi tylko przez kilka tygodni w roku, ale z pewnością nie chcesz co roku ciągnąć przedłużacza przez cały salon. Zaznacz na projekcie funkcyjnym, gdzie będzie stała, i zrób tam gniazdko. To chwila roboty przy remoncie, a satysfakcja na lata.

W salonie koniecznie zadbaj też o włącznik schodowy przy miejscu, gdzie najczęściej siadasz. Sam mam taki przy sofie i szczerze – nie wyobrażam sobie już bez niego. Wieczór, film, chcę zgasić światło – klikam i tyle. Nie wstaję, nie idę do drzwi.

Łazienka – mniej gniazdek, ale z głową

Tu gniazdek jest zdecydowanie mniej, ale jest jeden trik, który szczególnie polecam. Jeśli masz szafkę z lustrem, zrób gniazdko w środku. Ładowarka do szczoteczki elektrycznej, golarka, depilator – to wszystko chowa się do szafki i nie straszy na blacie przy umywalce. Schludnie, funkcjonalnie i bez kabli zwisających przy lustrze.

Gniazdka w łazience montuje się zazwyczaj przy umywalce, z zachowaniem odpowiedniej strefy bezpieczeństwa – o tym wie każdy elektryk, ale warto o tym pamiętać już na etapie planowania układu mebli.

Ten projekt funkcyjny naprawdę działa

Wracam do punktu wyjścia, bo to naprawdę kluczowe – zanim zaczniesz rozmawiać z elektrykiem, usiądź z kartką i narysuj swoje mieszkanie tak, jak chcesz w nim żyć. Gdzie siadasz, gdzie gotujesz, gdzie ładujesz telefon, gdzie chcesz postawić choinkę. To kilka godzin pracy, które oszczędzą Ci lat frustracji z przedłużaczami i złodziejkami we wszystkich kątach. W branży jestem już wiele lat i osobiście nie spotkałem jeszcze klienta, który po przeprowadzce powiedział „mam za dużo gniazdek”. Za mało – owszem, wielokrotnie.

Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów na nethomeplus.com – znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych.

Film o tym temacie

← Wróć