Elegancka sypialnia – to brzmi jak coś zarezerwowanego dla ludzi z grubym portfelem i designerskim gustem. A ja uważam, iż to jeden z większych mitów w aranżacji wnętrz. Przez lata pracy z klientami przekonałem się, że elegancja to przede wszystkim pewna konsekwencja i kilka dobrze przemyślanych decyzji – niekoniecznie kosztownych. Oto osiem rzeczy, które możesz zrobić już teraz.

1. Pościel łóżko tak, jak robi to hotel

Wiem, że to może brzmieć banalnie, ale zacznijmy od podstaw – bo faktycznie dobre pościelenie łóżka robi robotę. Hotele od lat stosują ten sam trik: druga warstwa, czyli dodatkowa narzuta lub kołdra złożona na końcu łóżka. To natychmiast podnosi poziom elegancji całego wnętrza. Ważne jednak, żeby ta narzuta nie była pstrokata. Śnieżna biel, głęboka szarość, a nawet czerń – to są kolory, które z pewnością działają. Jedwabna narzuta? Jak najbardziej TAK – to taki synonim ekskluzywności, który nie kosztuje majątku.

Do tego zestaw poduszek – cztery, a nawet sześć sztuk prezentuje się świetnie. Ale bądźmy szczerzy: nikomu nie życzę spać na wieży jaśków. Jeżeli nie masz gdzie ich chować na noc – na przykład w pojemniku pod łóżkiem – to spokojnie zostań przy dwóch i po prostu ułóż je starannie. To naprawdę wystarczy.

2. Zapach, o którym wszyscy zapominają

Mówię o tym zawsze i zawsze spotykam się z niedowierzaniem. A jednak – zapach pomieszczenia robi ogromną różnicę. Wchodzisz do sypialni i czujesz coś przyjemnego, odświeżającego? To już jest klimat. Sam polecam eukaliptus – działa kojąco, odświeżająco i pasuje do prawie każdego stylu. Do wyboru masz dziś mnóstwo wizualnie atrakcyjnych dyfuzorów, które nie tylko pachną, ale i dobrze wyglądają na komodzie.

3. Zapomnij o kompletach mebli

Tu muszę powiedzieć wprost: komplety mebli sypialnianych to jeden z większych wrogów elegancji. Kiedy łóżko, dwie szafki nocne i komoda wyglądają jak rodzeństwo zestrojone w tej samej fabryce – wnętrze robi się nudne i płaskie. Żeby było więcej charakteru, wystarczy podmienić szafkę nocną na coś w innym stylu. W projektach sypialni znajdziesz mnóstwo inspiracji, jak łączyć meble z różnych źródeł. Nie musi to być duży wydatek – i to właśnie jest w tym piękne. W ostateczności można też pomalować istniejące meble, jednakże zdecydowanie wolę wymianę niż malowanie, bo efekt jest trwalszy i bardziej przekonujący.

4. Świece – nastrój za kilkanaście złotych

Płomień świecy działa na nas kojąco – to nie jest bajka wyssana z palca, to fizjologia. Kilka świec ustawionych na komodzie lub tacy, zapalanych wieczorami, potrafi całkowicie zmienić odbiór pomieszczenia. Jeżeli masz warunki i odpowiedni styl, możesz pokusić się nawet o portal kominkowy – to już robi prawdziwe wrażenie. Pamiętaj jednak o punkcie piątym…

5. Porządek – najtańszy trik i najtrudniejszy w realizacji

Nie kosztuje ani złotówki, ale bywa najbardziej bolesny. Zagracona sypialnia nie będzie elegancka, nawet jeżeli wyłożysz na nią milion monet. Sam widzę to u klientów regularnie – usunięcie kilku zbędnych elementów działa lepiej niż nowe meble. Dotyczy to też świec – jeżeli dokładasz kolejne, a nie masz na nie miejsca, to zamienisz elegancję w bałagan. Warto poświęcić jedno popołudnie na solidne pochowanie niepotrzebnych rzeczy. Naprawdę warto.

6. Zasłony i firany – materiał robi klimat

Każda tkanina w pomieszczeniu wprowadza miękkość i ciepło. Zasłony w jednolitym kolorze – niekoniecznie białe, możesz wybrać, co Ci pasuje – natychmiast sprawiają, że sypialnia staje się bardziej przytulna, jak i elegancka. Jeśli styl na to pozwala, postaw na grubsze zasłony opadające na podłogę – to klasyczny zabieg, który nigdy nie wychodzi z mody. Ważne tylko, żeby unikać nadmiaru wzorów i kolorów – prostota tu wygrywa.

7. Oświetlenie w trzech odsłonach

To temat, przy którym nie można gimnastykować się z kompromisami. W sypialni potrzebujesz trzech rodzajów światła:

  • Główne – mocne, ogólne, do poszukiwania tej soczewki, która gdzieś wypadła.
  • Dodatkowe – przy szafkach nocnych, przy toaletce, do czytania bez budzenia drugiej osoby.
  • Nastrojowe – bo w końcu to sypialnia i ten nastrój po prostu musi być.

Jeśli chodzi o same oprawy – stawiam na prostotę. Fikuśne, wielokolorowe lampy nie pasują do elegancji. Modern Classic„>Modern Classic„>W stylu Modern Classic znajdziesz przykłady, jak elegancko dobierać oświetlenie do charakteru całego pomieszczenia, aby lampy raczej uzupełniały, niż rywalizowały z resztą.

8. Kolory – mniej znaczy więcej

Elegancja i liczba kolorów to dwa naczynia połączone – im mniej barw, tym zazwyczaj bardziej elegancko. Nie mówię, że sypialnia ma być szara i smutna, ale warto wybrać dwa, może trzy kolory i konsekwentnie się ich trzymać. Reszta wynika z tego niemal sama.

Elegancka sypialnia nie musi być nowa ani droga – musi być przemyślana. Kilka z tych punktów możesz wdrożyć jeszcze dziś, bez wydawania złotówki. Zacznij od pościelenia łóżka i zapalenia świecy, a zobaczysz, iż efekt Cię zaskoczy. A Wy – który z tych trików Wam najbardziej odpowiada?

Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów na nethomeplus.com – znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych.

Film o tym temacie

← Wróć