Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego niektóre wnętrza wyglądają tanio, mimo że właściciele wydali na nie niemało pieniędzy? Albo odwrotnie – skromnie urządzone mieszkanie sprawia wrażenie eleganckiego i przemyślanego? To nie magia. To kilka konkretnych elementów, które potrafią albo podnieść wartość wnętrza, albo ją skutecznie zniszczyć. Dziś omawiam 10 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę.

Linoleum – materiał z innej epoki

Byłem ostatnio z klientem w mieszkaniu, które rozważał kupno. Weszliśmy, a on od razu powiedział: „Widzi Pan to?”. Chodziło o linoleum na podłodze. I tu nie chodzi nawet o to, że linoleum jest brzydkie – bo nie jest. Problem jest inny: jak klient widzi linoleum, od razu pyta, co jeszcze w tym mieszkaniu zrobiono tanio. Linoleum kojarzy się z tandetą – i to niestety niezmienne skojarzenie, bez względu na cenę metra kwadratowego. Zdecydowanie wolałbym postawić na panele laminowane, które świetnie imitują drewno i sprawiają, że wnętrze nabiera nowego wyrazu.

Zużyte klamki, uchwyty i gałki – drobiazg, który kosztuje prestiż

To są te słynne „ważne pierdoły”. Klamka, z której schodzi lakier. Uchwyt szuflady, który się chwieje. Gałka, która ledwo trzyma się drzwiczek szafki. Łapiemy klamkę setki razy dziennie – i to widać. Takie drobne zużycie potrafi sprawić, iż całe wnętrze wygląda na zaniedbane, nawet jeżeli mamy piękne drzwi i solidne meble. A wymiana uchwytów to naprawdę żaden wydatek – i przy okazji można przy tym zabiegu wręcz upiększyć dany mebel, dobierając coś bardziej aktualnego.

Printy z sieciówki – Wieża Eiffela po raz sto pięćdziesiąty

Zachęcam do kupowania obrazów – nawet tanich, namalowanych przez młodych artystów. Ale są granice. Masowo produkowane printy z Wieżą Eiffela, panoramą Nowego Jorku czy innymi ikonicznymi widokami, które wiszą w co trzecim polskim mieszkaniu, nie podnoszą prestiżu wnętrza. Podobnie jest z kiepskimi kopiami słynnych dzieł – podróbka Mona Lisy nikogo nie zmyli. Żeby była jasność: nie twierdzę, że printy są brzydkie, jednakże z pewnością nie sprawiają, że mieszkanie wygląda wyrafinowanie. Lepiej wydać te same pieniądze na pracę kogoś mniej rozpoznawalnego, ale oryginalnego.

Bałagan w przedpokoju – pierwsze wrażenie się nie powtarza

Można mieć salon„>salon„>salon jak z katalogu, ale jeżeli na wejściu gości wita las butów, losowo poustawianych kapci i ogólny miszmasz – efekt całości idzie na marne. Mówię to i wiem, że to banał, ale buty to naprawdę wątpliwa dekoracja. Najlepiej schować je w zamkniętej szafce – a jeśli nie ma takiej możliwości, przynajmniej ustawić równo. To nic nie kosztuje, a zmienia odbiór całego wnętrza.

Kable wszędzie – cichy wróg estetyki

Piękny telewizor na ścianie, ładna konsola pod spodem – i pęk kabli zwisający swobodnie ku podłodze. Znam to. Denerwuje mnie to. I wiem, że wielu z Was też. Podczas remontu najlepiej wpuścić kable w ścianę przez tzw. peszel, ale jeśli już nie ma takiej opcji, są listwy maskujące w różnych kolorach, maskowniki przy cokolach – wybór jest naprawdę duży. Widziałem też rozwiązania „artystyczne”, gdzie kable były dekoracyjnie upięte na ścianie – i przyznam, że pomysł sam w sobie ciekawy, ale ostrożnie. Nie każde wnętrze to udźwignie i zamiast efektu „wow” można uzyskać po prostu kicz.

Oświetlenie, które nie gra pierwszych skrzypiec

Na oświetlenie wydajemy często niemało pieniędzy – i mimo to efekt potrafi rozczarować. Są oprawy, po których na pierwszy rzut oka widać, że nie kosztowały dużo. Mam tu na myśli między innymi lampy z papierowym abażurem – swojego czasu bardzo modne, dziś kojarzące się z tymczasowością i prowizorką. Oprawa oświetleniowa to jeden z tych elementów, który działa jak biżuteria we wnętrzu – może podkreślić styl, jak i go kompletnie rozłożyć. Warto poświęcić mu trochę więcej uwagi i budżetu.

Kilka zasad, które warto zapamiętać

Gdybym miał to wszystko skrócić do krótkiej listy, to wyszłoby z grubsza tak:

  • Linoleum – jeśli możesz, zamień na panele laminowane.
  • Zużyte uchwyty i klamki – wymień, to szybkie i tanie.
  • Obrazy – stawiaj na oryginały młodych twórców zamiast masowych printów.
  • Przedpokój – utrzymaj porządek, bo to pierwsze, co widzi gość.
  • Kable – ukryj je, zanim zaczną „dekorować” ścianę.
  • Oświetlenie – traktuj je poważnie, bo to ono nadaje charakter pomieszczeniu.

Widzisz, że część z tych rzeczy w ogóle nie wymaga dużych nakładów finansowych – wystarczy dobra decyzja zakupowa albo zwykłe posprzątanie. A mimo to robi z pewnością ogromną różnicę. Pamiętaj: jeden słaby element potrafi zepsuć efekt całego, nawet najstaranniej urządzonego wnętrza – i to właśnie najbardziej w tej pracy projektanta boli.

Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów na nethomeplus.com – znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych. Sprawdź projekty wnętrz. Sprawdź projekty wnętrz.

Film o tym temacie

← Wróć