Czy zdarzyło Ci się urządzić salon, wydać na niego niezłe pieniądze, a i tak coś jest nie tak – i nie wiesz co? W branży jestem już wiele lat i widzę wciąż te same potknięcia, które sprawiają, iż nawet drogie wnętrze wygląda tanio. Zebrałem sześć takich błędów – i przy każdym z nich powiem, jak go naprawić. Nieraz dosłownie za darmo.
Zasłony powieszone za nisko
Zasłony to duża płaszczyzna w pomieszczeniu i mają ogromny wpływ na to, jak odbieramy całe wnętrze. Tymczasem nagminnie widuję je zawieszone tuż nad oknem – i to jest błąd. Przy standardowej wysokości pomieszczenia, czyli okolicach 260 cm, zasłony powinny wisieć jak najwyżej – zaraz pod sufitem lub nawet na nim. Powinny też wychodzić minimum 15 cm poza ramę okienną po każdej stronie.
Druga sprawa to równe fałdy. Wystarczy kilka rolek po papierze toaletowym lub ręcznikach kuchennych, założonych na karnisz od strony okna jako dystanse – i wszystkie odstępy będą identyczne. Proste, tanie, skuteczne. Pomięte i krzywo zwisające zasłony potrafią zepsuć nawet piękny salon.
Zakupy „na oko”, czyli niespójność we wnętrzu
Znam to doskonale – wchodzisz do sklepu i mówisz sobie: „O, ładna ramka. O, fajny wazon. Kupuję.” I ta jedna rzecz faktycznie może być ładna. Problem zaczyna się wtedy, gdy takich „ładnych” rzeczy kupionych bez planu uzbiera się kilkanaście. Efekt? Kicz, nawet jeśli każdy element z osobna jest przyzwoity.
Eklektyzm jest stylem bardzo trudnym – nie każdemu wychodzi i nie każdemu polecam. Gdy widzę wnętrze przeładowane dekoracjami, moja rada jest prosta i radykalna: usuń wszystko. Postaw dosłownie dwie-trzy rzeczy, do których masz sentyment lub które uważasz za najładniejsze. Pożyj z tym kilka dni. Reszta? Sprzedaj – przyda się gotówka na coś sensowniejszego.
Dywan za mały – klasyk polskiego salonu
Uważam, że to jeden z tych błędów, który denerwuje mnie chyba najbardziej. Mały dywanik tylko pod stolikiem kawowym, a wokół niego morze pustej podłogi – naprawdę nie wygląda to dobrze. Dywan powinien być takiego rozmiaru, żeby przynajmniej częściowo wchodził pod sofę i fotel, albo meble na nim stały całkowicie. Takie pomieszczenie od razu robi się cieplejsze i bardziej spójne.
Nie idźcie jednak w drugą skrajność – wykładzina na całe pomieszczenie to też nie jest to. Jak we wszystkim, potrzebny jest umiar. Jednakże dywan odpowiedniego rozmiaru to jedna z tańszych rzeczy, które z pewnością zmienią odbiór całego salonu.
Zbyt nudne wnętrze – brakuje „tego czegoś”
Czyste, schludne, minimalistyczne – to dobrze. Ale puste, nijake i bez charakteru – to już problem. W każdym pomieszczeniu powinno być jeden-dwa punkty, które przykuwają wzrok. Coś, na co ktoś wchodzący do środka od razu powie: „O, ale fajna lampa” albo „Skąd masz ten obraz?”.
Jak to osiągnąć bez remontu i dużych nakładów? Kilka prostych opcji:
- duży obraz oparty o ścianę – nie trzeba wiercić
- designerska lampa stojąca – sama w sobie może być ozdobą
- kompozycja z mchu lub duży wazon
- ciekawa faktura lub kolor na jednej ścianie – jeśli jesteś przed remontem
Jeden mocny akcent wystarczy. Gorzej, gdy tych akcentów jest za dużo – wtedy wracamy do punktu drugiego i chaosu.
Meble, które wyglądają, ale nie działają
Przerost formy nad treścią – tak to nazwę. Ile razy widziałem sofy z tak niskim oparciem lub tak głębokim siedziskiem, że człowiek nie wie, czy ma na tym leżeć czy siedzieć. Albo stoliki kawowe, na których nie ma gdzie postawić filiżanki, bo cała płyta jest rzeźbą.
Lubię ładne rzeczy – sam kiedyś dałem się ponieść i kupiłem krzesło, które wyglądało świetnie, ale po godzinie siedziałem na nim jak na torturach. Design jest ważny, ale funkcja musi iść z nim w parze. Przed zakupem mebla zawsze zadaj sobie pytanie: czy będę z tego wygodnie korzystał przez najbliższe kilka lat? Jeżeli odpowiedź nie jest jednoznaczna – szukaj dalej. Nieraz prostota jest ładniejsza niż wyrafinowanie.
Złe oświetlenie – temat-rzeka
Oświetlenie potrafi zbudować lub zniszczyć nastrój pomieszczenia. To, jak i skąd pada światło w salonie, wpływa na wszystko – na kolory, na postrzeganie przestrzeni, na to, czy chce się tam przebywać. Jeden plafon na środku sufitu to absolutne minimum, ale też absolutne powiedzmy sobie wprost – nie wystarczy do stworzenia klimatycznego wnętrza.
Warto pomyśleć o kilku źródłach światła na różnych poziomach – lampy stojące, kinkiety, taśmy LED za telewizorem czy w zabudowie to rozwiązania, które nie muszą kosztować fortuny, a zmieniają wnętrze nie do poznania. Zbyt mało ludzi przykłada do tego wagę na etapie planowania – a potem zostają z jednym punktem świetlnym i żalem.
Widzisz, że większość tych błędów można naprawić bez generalnego remontu i bez wydawania miliona monet. Wystarczy spojrzeć świeżym okiem na to, co już masz – i zacząć od drobiazgów. Zasłony wyżej, dywan większy, jedna mocna dekoracja zamiast dziesięciu przypadkowych. Czasem mniej znaczy naprawdę więcej.
Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów na nethomeplus.com – znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych. Sprawdź projekty wnętrz. Sprawdź projekty wnętrz.