„`html

Mam pewną listę. Listę rzeczy, które – moim zdaniem – powinny zniknąć z naszych mieszkań raz na zawsze. Jedne z nich to przeżytki mody sprzed lat, inne to decyzje, których po prostu nie rozumiem. Jest ich 15 i uprzedzam – kilka punktów może zaboleć.

1. Kolorowe deski sedesowe

Rozgwiazdy, muszelki, plaże, zwierzęta… Nie. Nie rozumiem tego i nigdy nie rozumiałem. Taką deskę z motywem morskim mógłbym jeszcze przełknąć w smażalni ryb, ale w domu? Jest milion sposobów, żeby urozmaicić łazienkę – i żaden z nich nie powinien polegać na kiczu z plastikowymi muszelkami.

2. Napisy na ścianach (i nie tylko)

„Witaj w domu”, „Tu jest kuchnia„>kuchnia” – te hasła naprawdę nie są już potrzebne. Ale nie chodzi mi tylko o ściany. Czasopisma, książki rozłożone na wierzchu – napisy bez ustanku ciągną wzrok i po prostu męczą. Kocham czytać i mam całą masę książek, ale trzymam je w taki sposób, aby nie bombardowały mnie tekstem przy każdym spojrzeniu.

3. Lampy na sznurkach i żarówki bez abażuru

Może się podobać – nie mówię, że to tandetne. Ale ten trend zdecydowanie powinien już przeminąć. Mamy dostęp do tylu pięknych, ozdobnych lamp, które potrafią naprawdę zrobić robotę w każdym wnętrzu. Po co wracać do gołej żarówki na kablu?

4. Sztuczne materiały – podróbki cegły, kamienia, drewna

Tu nie muszę się długo rozwodzić. Odlew gipsowy zamiast prawdziwej cegły, tapeta naśladująca kamień – nie tędy droga. Takie podróbki łatwo się ubijają, kiepsko wyglądają, a często kosztują podobnie do oryginałów. Uważam, że zawsze lepiej postawić na prawdziwy materiał, nawet jeśli wymaga to trochę większego nakładu.

5. Słoiki i opakowania po maśle zamiast doniczek

Słuchajcie, rozumiem, iż posiadanie ponad stu roślin w domu to nie żart budżetowy. Doniczka kosztuje, osłonka jeszcze więcej. Ale kubek po margarynie naprawdę nie ozdobi żadnego wnętrza. Kwiat ma sprawiać klimat – i tę robotę może wykonać tylko wtedy, gdy stoi w czymś, co wygląda choćby przyzwoicie.

6. Obdarte tapety i brudne ściany przy włącznikach

Ten punkt może zaboleć, bo dotyczy zaniedbań, które naprawdę łatwo naprawić. Nie trzeba od razu całego remontu. Podkleić odchodzący róg tapety, umyć ścianę przy kontakcie – to kwestia pół godziny. Przyznajcie, że czasem macie tak samo i po prostu przymykacie na to oko.

7. Niefunkcjonalne meble i sprzęty

Lubię design i piękne rzeczy – to nie tajemnica. Ale sofa, na której nie można wygodnie usiąść, albo umywalka, do której nie wiadomo jak się dobrać – to dla mnie porażka. Wygląd jak najbardziej, ale razem z praktycznością, nie zamiast niej.

8. Plastikowe, akrylowe meble

Znam plusy – wiem, że sprawiają, iż wnętrze wydaje się przestronniejsze. Wiem, że lekko wyglądają. Ale mnie po prostu przejadły się. Jeśli masz takie krzesła i je lubisz – super, nie obrażam się. To moje czysto osobiste zdanie.

9. Meble z palet w salonie

W ogrodzie – pełna zgoda. Ale stół z palety w salonie? Łóżko z europalet w sypialni? To nie przemawia do mnie w żaden sposób. Na takim drewniaku wolałbym nie siedzieć.

10. Falbaniaste zasłony i firany w kwiatowe wzory

Akurat ten punkt kłóci się z moją estetyką, ale nie mówię, iż jest to absolutnie złe. Do stylu wiejskiego, prowansalskiego – ok, nawet mógłbym coś takiego zaprojektować. Ale w blokowym mieszkaniu urządzonym w miarę nowocześnie? Sorry, nie.

11. Tapeta do malowania, czyli raufaza

Mamy tyle pięknych tapet z wzorami, mamy farby, gładzie, tynki dekoracyjne – a ktoś nadal maluje raufazę. Naprawdę jeden raz warto wyczyścić ze starej tapety, postawić na gładź i mieć wreszcie ścianę jak nową. To się po prostu opłaca.

12. Plastikowe okładziny ścienne

Nie chcę tego nawet nazywać boazerią, żeby nie obrazić prawdziwej drewnianej boazerii, która potrafi pięknie wyglądać szczególnie w drewnianych domach. Ale te plastikowe obicia ścian – to z pewnością nie tworzy żadnego klimatu.

13. Dziesiątki ramek i plakatów na ścianach

To moja opinia i z góry proszę – nie obrażaj się. Zastanów się jednak, czy nie lepiej byłoby postawić na dwa, trzy dobre obrazy zamiast trzydziestu plakatów w różnych ramkach. Obraz robi robotę wtedy, gdy go widzisz – nie wtedy, gdy nie wiesz, na który patrzeć.

14. Lastryko

Chyba za dużo się po prostu napatrzyłem w dzieciństwie. Wraca do łask co kilkanaście lat i za każdym razem mnie to trochę dziwi, bo mamy do dyspozycji zdecydowanie ładniejsze materiały. Wolę marmur, drewno, dobre płytki. Lastryko do mnie nie przemawia – i tyle.

15. Kasetony na suficie

Kiedyś to było bardzo modne, dziś nadal się powtarza i szczerze nie rozumiem dlaczego. Te ciemne, drewnopodobne kasetony mogą wyglądać dobrze w pałacu – ale w przeciętnym mieszkaniu w bloku zdecydowanie lepiej postawić na sztukaterię, sufit napinany albo po prostu porządnie wykonaną farbę.

To tylko moje zdanie – ale przemyśl je

Przedstawiłem 15 rzeczy, które moim zdaniem powinny zniknąć z naszych wnętrz. Z pewnością nie wszyscy się zgodzą – i dobrze, bo o to chodzi, żeby myśleć o tym świadomie. Jeśli masz coś z tej listy i jesteś z tego zadowolony – ok, naprawdę. Ale jeśli masz choćby cień wątpliwości, może warto się zastanowić. A co Wy sądzicie – z którym punktem się zgadzacie, a który jest według Was kompletnie chybiony?

Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów we wspóczesnym stylu na nethomeplus.com — znajdziesz tam gotowe rozwiązania w różnych stylach i przedziałach cenowych.

Film o tym temacie

„`
← Wróć