Kuchnia to jedno z tych pomieszczeń, w których naprawdę widać różnicę między ładnym projektem a projektem przemyślanym. Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego gotowanie w jednej kuchni sprawia przyjemność, a w innej człowiek chodzi jak po polu minowym? Zebrałem najważniejsze zasady, które sprawiają, iż kuchnia staje się naprawdę funkcjonalna – nie tylko na zdjęciu.

Trójkąt roboczy – serce każdej kuchni

To pojęcie zna każdy projektant, ale w praktyce bywa nagminnie ignorowane. Chodzi o trzy punkty: płyta grzewcza, zlewozmywak i lodówka. Te trzy elementy tworzą trójkąt, po którym poruszasz się podczas gotowania. Wyciągasz coś z lodówki – jeden krok. Odkładasz na blat – gotowe. Dajesz do zmywaka – dwa kroki. Brzmi banalnie, ale gdy te trzy punkty są porozrzucane po całej kuchni, szybko zorientujesz się, ile niepotrzebnych kroków robisz każdego dnia.

Fajnie jest, gdy zlewozmywak i płyta grzewcza leżą na tym samym blacie, w jednej linii. Nie zawsze się da – instalacje wodne robią swoje – ale jeżeli masz wybór, zrób to w jednej linii. To nie jest fanaberia, to czysta wygoda.

Blat roboczy – im więcej, tym lepiej

Minimum 2 metry blatu roboczego – i mówię tu o metrach bez zlewu i bez płyty. Sam blat do pracy. Wiem, że przy małych kuchniach to bywa wyzwanie, ale pomyśl: czajnik, thermomix, deska do krojenia, jeszcze chcesz ulepić pierogi – i nagle tych 2 metrów już nie ma. A co do koloru i faktury blatu – tu mam jasne zdanie. Monokolorowe blaty wyglądają świetnie na Pintereście, a w praniu wyglądają jak dowód zbrodni po każdym krojeniu chleba. Blat powinien mieć fakturę lub wzór – granit, imitacja kamienia, drewno. Na takim blacie po prostu nie widać, że jest używany. I nie będziesz się wkurzał za każdym razem, gdy go ścierasz.

Pięć stref kuchennych – zaplanuj, zanim wbijesz pierwszy gwóźdź

To z pewnością jeden z tych elementów planowania, który robi największą różnicę, a o którym mało kto myśli przed remontem. Kuchnia powinna być podzielona na pięć stref:

  • Strefa mokra – zlewozmywak, zmywarka, miejsce na brudne naczynia
  • Strefa przechowywania naczyń – garnki, talerze, sztućce – blisko strefy mokrej
  • Strefa gotowania – płyta, piekarnik – blisko naczyń
  • Strefa przechowywania żywności – lodówka, spiżarka, szafki z produktami
  • Strefa przygotowania – blat roboczy, tu się dzieje cała magia

Każda z tych stref powinna sąsiadować z tą, z której korzystasz kolejno. To nie jest rocket science, jednakże gdy ktoś zaprojektuje kuchnię bez tej logiki, efektem jest codzienne bieganie z garnkiem przez całe pomieszczenie.

Fronty – lakier wygląda świetnie, ale zastanów się dwa razy

Nie lubię sprzątać – i pewnie Ty też nie. Lakierowane fronty to jedna z tych rzeczy, które na wizualizacji wyglądają rewelacyjnie. Gładkie, błyszczące, eleganckie. A potem pojawia się dziecko z tłustymi rączkami albo Ty sam po smażeniu i… każda szafka to galeria odcisków palców. Na macie jest trochę lepiej, ale nie aż tak bardzo, jak producenci chcieliby Ci wmówić.

Jeżeli design jest dla Ciebie priorytetem – rób co chcesz, nie będę przekonywał. Ale jeżeli zależy Ci na tym, żeby kuchnia była łatwa w utrzymaniu, postaw na fronty drewniane lub imitujące drewno. Wzór drewna, jak i lekko chropowata faktura sprawiają, że brud po prostu nie jest tak widoczny. Zasada ta sama co z blatem – niech coś się na tym dzieje.

Wyposażenie, które naprawdę ułatwia życie

Tu nie muszę się długo rozwodzić. Chcesz funkcjonalnej kuchni – postaw na szuflady zamiast dolnych szafek z półkami. Nie ma nic bardziej irytującego niż nurkowanie na czworakach do głębokiej szafki po garnek, który zawsze jest gdzieś z tyłu. Szuflada otwiera się, widzisz wszystko, bierzesz co chcesz. Sam w kilku projektach kuchni przekonałem się, że klienci po przeprowadzce mówią dokładnie to samo – „czemu nie miałam tego w poprzedniej kuchni”.

Warto też pomyśleć o servo drive do szafki na śmieci – gdy masz brudne ręce lub coś w nich trzymasz, otwierasz kolanem i po sprawie. Kosze Magic Corner do szafek narożnych to kolejna rzecz, bez której ciężko mi teraz wyobrazić sobie projekt. Wyjeżdżająca półka na małe sprzęty – toster, sandwich maker chowasz, zamykasz, nie widać bałaganu.

Oświetlenie blatu – tu nie ma kompromisów

Światło górne to standard i wszyscy je robią. Problem zaczyna się, gdy stoisz przodem do blatu, a jedyne źródło światła jest za Tobą – i sam sobie rzucasz cień na miejsce pracy. Dlatego podświetlenie blatu roboczego pod szafkami górnymi to w tej chwili absolutna norma w każdym projekcie, który realizuję. Jeżeli z pewnością planujesz kuchnię bez górnych szafek – kinkiety, lampy skierowane na blat, cokolwiek, byle tam było jasno. Krojenie w półmroku to prosta droga do wizyty na ostrym dyżurze.

Podsumowując: funkcjonalna kuchnia to nie kwestia budżetu, a planowania. Trójkąt roboczy, odpowiedni blat, logiczne strefy i szuflady zamiast otchłannych szafek – to elementy, które możesz zaplanować bez względu na metraż czy cenę mebli. I które zrobią różnicę każdego dnia, gdy staniesz przy garach.

Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów kuchni na nethomeplus.com — znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych. Sprawdź projekty wnętrz. Sprawdź projekty wnętrz.

Film o tym temacie

← Wróć