Małe mieszkanie w bloku – czy da się je urządzić tak, żeby było jednocześnie funkcjonalne i po prostu ładne? Pytanie brzmi prosto, ale odpowiedź już nie. Przez lata pracy jako projektant wnętrz widziałem dziesiątki takich mieszkań – jedne zachwycały pomysłem, inne były pomnikiem zmarnowanego potencjału. Zebrałem więc to, co naprawdę działa, i piszę o tym wprost.
Strefy w małym mieszkaniu – czy to ma sens?
Zacznę od salonu, bo tu spędzamy najwięcej czasu po powrocie do domu. I od razu kwestia, która budzi sporo dyskusji – czy w małym mieszkaniu w ogóle tworzyć strefy? Uważam, iż tak, i to zdecydowanie. Dobrze zaplanowane strefy porządkują przestrzeń i sprawiają, że mieszkanie jest bardziej czytelne. Można je wydzielić odpowiednim ustawieniem sofy, oświetleniem punktowym lub sufitem podwieszanym – bez potrzeby stawiania ścianek działowych. Podobne rozwiązania znajdujesz w projektach salonów, gdzie przestrzeń jest inteligentnie podzielona na funkcjonalne strefy.
Natomiast wydzielanie stref podłogą – w mieszkaniu 29 m2 – to według mnie kiepski pomysł. Szatkujemy sobie przestrzeń wizualnie, a efekt jest odwrotny do zamierzonego. Tu nie muszę się długo rozwodzić.
Obalamy mit o jasnych kolorach i minimalizmie
Tu pewnie podpadnę kilku osobom, ale mówię to wprost – bajka o tym, iż małe mieszkanie musi być minimalistyczne i jasne, to jeden z bardziej szkodliwych mitów w aranżacji wnętrz. Sam widziałem projekty – mieszkania o powierzchni 29 czy 39 m2 – urządzone z rozmachem, w ciemnych barwach, z obrazami i kolorami, i wyglądające kapitalnie. A co Ci po tym, że zrobisz sterylnie i pusto, jeżeli będziesz się w tym źle czuć?
Jeżeli lubisz ozdoby, kwiaty i intensywne kolory – tak właśnie urządź swoje mieszkanie. Trudniej będzie uniknąć wrażenia bałaganu, owszem, ale to kwestia dobrego planowania, nie rezygnacji z charakteru.
Sofa z pojemnikiem – obowiązkowy punkt na liście
W małym mieszkaniu każdy centymetr przestrzeni do przechowywania jest na wagę złota. Dlatego, wybierając sofę, nie patrzę tylko na wygląd czy wygodę – szukam modelu z pojemnikiem na pościel. Rozkładana sofa z pojemnikiem to absolutna podstawa, szczególnie, gdy nie mamy osobnej sypialni. Dobrze, żeby stała na nóżkach – odkurzacz musi mieć gdzie wjechać.
Kuchnia pod wymiar – nie ma innej opcji
Wiem, co teraz część z Was pomyśli – „jak mnie stać na meble na wymiar, to kupię większe mieszkanie”. Rozumiem ten argument, jednakże jeżeli już mamy małą przestrzeń, to musi ona działać perfekcyjnie. Meble kuchenne pod wymiar to nie fanaberia, to konieczność.
Co konkretnie warto zrobić:
- Szafki górne do sufitu – żadnej martwej przestrzeni u góry.
- Szuflady w cokolikach – te 15-20 cm robi robotę przy przyprawach, szklankach albo butlach z winem.
- Podwójne rzędy szafek górnych, jeżeli wysokość pomieszczenia na to pozwala.
- Szuflady zamiast dolnych szafek uchylnych – nurkowanie w szafce to coś, czego nie cierpię.
- Wysuwany blat dodatkowy lub głębszy blat z półką z tyłu na zioła i przyprawy.
Sprytnym rozwiązaniem jest też zamykany front przykrywający blat – jeden ruch i kuchnia wygląda jak z katalogu. Idealna sprawa, gdy ktoś wpada bez zapowiedzi.
Łazienka na kilku metrach – jak żyć?
Dwa metry na dwa metry i trzeba tam zmieścić ubikację, umywalkę, prysznic i pralkę. To brzmi jak zadanie bez dobrego rozwiązania, ale z pomysłem da się zrobić z tego całkiem sensowne SPA – no, może nie SPA, ale przynajmniej wygodną łazienkę.
Przede wszystkim: kabina prysznicowa zamiast wanny – to oczywiste. Ale uwaga, w naprawdę małej łazience szyba typu walk-in bez brodzika może powodować, iż przy każdym prysznicu myjesz przy okazji całą podłogę. Nie zawsze to plus.
Jeśli chodzi o przechowywanie, z pewnością warto zadbać o kilka rzeczy:
Nad zabudową stelaża WC zrób zamykaną szafkę aż pod sufit – zmieści się tam apteczka, zapas papieru i sporo płynów. Nad umywalką – szafka z lustrem. Jeżeli zostaje miejsce nad pralką, to idealne miejsce na ręczniki. Każdy centymetr ma znaczenie.
Ogólna zasada, od której zaczynaj zawsze
Zanim zaczniesz wybierać kolory ścian i szukać fajnej sofy, najpierw zaplanuj funkcje. W małym mieszkaniu nie ma miejsca na przypadkowe decyzje. Gdzie będziesz pracować, jeść, odpoczywać, przechowywać pościel i zimowe kurtki? Odpowiedzi na te pytania muszą pojawić się na papierze – albo przynajmniej w głowie – zanim trafi tam jakikolwiek mebel. Reszta to już detale, choć jak najbardziej przyjemne.
Małe mieszkanie to nie wyrok i nie powód, żeby rezygnować z własnego gustu. To po prostu wyzwanie, które wymaga więcej planowania niż lokal o powierzchni 80 m2. A dobre planowanie – jak zawsze – z pewnością się opłaca.
Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów na nethomeplus.com – znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych.