Moda w łazienkach zmienia się szybciej, niż większość z nas zdaje sobie sprawę. Jeszcze trzy lata temu wszyscy chcieli ciemny loft z czarnym sufitem – dziś to już zupełnie inny świat. Powiem Wam, co aktualnie rządzi w łazienkach, co uważam za trwały trend, a co moim zdaniem za chwilę zniknie z naszych projektów.
Kolor wraca – i to z przytupem
Przez kilka ostatnich lat dominowały ciemne, surowe wnętrza. Teraz odchodzimy od tego kierunku i – szczerze mówiąc – cieszę się z tej zmiany. Łazienki stają się ciepłe, świeże, wręcz wiosenne. Dużo pojawia się delikatnego, przybrudzanego różu – zarówno w płytkach, jak i w meblach czy dodatkach. To naprawdę ładnie wygląda i sprawia, iż całe pomieszczenie nabiera zupełnie nowego charakteru.
Biały oczywiście zostaje – to kolor, który nigdy nie umiera i dobrze o tym wiemy. Ale teraz towarzyszy mu znacznie więcej barwy, odwagi i lekkości.
Lustra, które są dziełem sztuki
Tu nie muszę się długo rozwodzić. Prostokątne lustro wklejone w płytki to już przeżytek. Dziś lustro może być prawdziwym punktem centralnym łazienki – nieregularny kształt, ciekawa rama, coś, co zatrzyma wzrok każdego, kto wejdzie do pomieszczenia. Sam nieraz widziałem łazienki spokojne, minimalne, gdzie to właśnie jedno oryginalne lustro robiło całą robotę.
Wanna wolnostojąca – nawet w małej łazience
Coraz częściej decydujemy się na wanny wolnostojące, nawet tam, gdzie metraż nie jest imponujący. Rozumiem ten kierunek – chcemy mieć w domu namiastkę spa, miejsce do prawdziwego odpoczynku. Pralkę coraz częściej „wyrzucamy” do osobnego pomieszczenia albo do kuchnia„>kuchni, i nagle okazuje się, iż w łazience jest przestrzeń na coś, czego wcześniej nikt by tam nie szukał.
Do tego na ceramice – wannach, umywalkach – coraz śmielej pojawiają się kolory. Jeden kolorowy produkt potrafi zrobić z przeciętnej łazienki coś, przy czym się staje i mówi „wow”.
Płytki – odchodzimy od „masarni”
Przez lata płytkowaliśmy wszystko od podłogi do sufitu – czysto, higienicznie, bez zastanowienia. Dziś to podejście odpada. Płytki stosujemy tam, gdzie naprawdę mają sens – w strefie mokrej, przy wannie, w prysznicu. Reszta ścian to kolor, drewno albo tapeta.
Tak, tapety w łazience to już nie jest szaleństwo – to świadomy wybór projektowy. Bywają na ścianach, bywają na sufitach, i potrafią zupełnie odmienić klimat pomieszczenia.
Jeśli chodzi o wzory, widzę wyraźny kierunek:
- mozaiki i jodełki w różnych kolorach
- arabeski i płytki heksagonalne
- małe, wyraziste formaty zamiast dużych ciemnych betonu
- białe cegiełki – ale raczej ułożone w jodełkę niż w prostym rzędzie
- patchwork – coraz rzadziej, i moim zdaniem słusznie
Kształty – obłe, miękkie, lekkie
To idzie w parze z kolorami. Meble, wanny, ceramika – wszystko staje się bardziej zaokrąglone, miękkie w formie. Znika ta kanciastość i surowość, która kojarzyła się z loftem. Zamiast niej mamy coś, co daje poczucie lekkości i komfortu. Szczerze mówiąc, uważam, iż to jeden z tych trendów, które nowoczesne podejście do designu utwierdza na dłużej.
Armatura – podtynkowa tam, gdzie się da
Baterie podtynkowe to rozwiązanie, które utrzymuje się w trendach już od jakiegoś czasu i z pewnością nie zniknie szybko. Łatwiejsze w utrzymaniu czystości, optycznie lekkie – rozumiem, czemu ludzie je pokochali. Jednakże nie zawsze jest możliwość ich montażu, bo ściany nie zawsze na to pozwalają, a i cena potrafi zrobić wrażenie.
Jeśli już wybieramy baterię naścienna czy nablatową, to idziemy w kolor lub niecodzienny design. Czy te bardzo odważne, dziwne kształty się przyjmą? Wątpię – to raczej propozycja dla bardzo zdecydowanych i z odpowiednio grubym portfelem.
Oświetlenie – nareszcie coś ciekawego
Cieszę się, że skończyła się era czterech halogenów i jednego plafonu pośrodku. Dziś oświetlenie w łazience może być tym elementem, który wprawia gości w zachwyt. Żyrandol, ciekawa lampa, przemyślane strefy światła – to naprawdę robi robotę i potrafi podkręcić nawet niezbyt spektakularne wnętrze.
Co moim zdaniem wkrótce odpada
Mówię wprost – kilka rzeczy według mnie powoli będzie znikać z łazienek. Ciemny loft wypierany jest przez modern classic i bardziej klasyczną nowoczesność. Patchwork na ścianie traci rację bytu. Białe cegiełki w prostym układzie – coraz rzadziej. Elementy mocno czarne i surowe – podobnie. Ciemne łazienki w ogóle, które jeszcze dwa-trzy lata temu były szczytem mody, dziś wyraźnie tracą na popularności.
To nie znaczy, że żaden z tych stylów nie przetrwa – wiadomo, że część z nich będzie się jeszcze przez jakiś czas przewijać. Ale trendy już poszły wyraźnie w innym kierunku i rynek to potwierdza.
Łazienka to pomieszczenie, w którym trendy obowiązują równie mocno jak w salonie – tylko wiele osób o tym zapomina. Jasne kolory, miękkie kształty, przemyślane oświetlenie i selektywne podejście do płytek to kierunek, który wyraźnie rządzi teraz i – moim zdaniem – zostanie z nami na dłużej niż niejeden poprzedni trend. A co Wy sądzicie – wolicie jasne, kolorowe łazienki czy jednak ciemny loft Was nie odpuścił?
Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów na nethomeplus.com – znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych.