„`html

Co będzie modne w 2026 roku – o tym mówiłem już nieraz. Ale równie ważne jest to, co z tej mody wychodzi. Zebrałem dziewięć rzeczy, które według mnie stają się passé – niektórych żałuję, z innych cieszę się szczerze. Zacznijmy od początku.

1. Tkanina bouclé – drapak dla kotów w salonie

Zacznę od czegoś, z czego odpuszczenia cieszę się bez żadnej ironii. Ta tkanina – szczególnie na sofach, fotelach i wersalkach – wygląda efektownie na zdjęciu i na tym koniec. Przy dzieciach, przy kotach, przy codziennym życiu? Kurczę, to jest zbieracz wszystkiego, co się da zebrać. Sam nie proponuję jej w projektach salonów, chyba że ktoś wyraźnie prosi. Uważam, iż wnętrze powinno być przede wszystkim praktyczne.

2. Złoto i połysk we wszystkim

Przez ostatnie lata złoto – w różnych odcieniach, bo i różowe, i miedziane, i klasyczne – było wszędzie. Na oświetleniu, klamkach, bateriach, dodatkach. To był wyróżnik Modern Classic„>Modern Classic„>stylu Modern Classic i nie ukrywam, że część tych realizacji naprawdę mi się podobała. Teraz wyraźnie odchodzimy od tego przepychu. Czy to dobrze? Sprawa gustu. Jeżeli takie lampy i gałeczki Ci odpowiadają – rób to, bo to Ty będziesz w tym mieszkaniu żył, a nie projektant.

3. Beż na całej powierzchni

Kolor beżowy zawsze będzie – i będę to powtarzał. To jeden z tych kolorów, który akceptuje zdecydowana większość ludzi, bo jest po prostu przyjemny dla oka. Ale skończyły się czasy, gdy całe mieszkanie było utrzymane w jednym beżu od podłogi po sufit. Beż jest stopniowo wypychany przez ciemniejszy brąz i orzech, a to – muszę przyznać – jest ruch w dobrą stronę.

4. Dąb naturalny jako domyślny wybór

To z tym beżem trochę powiązane. Dąb naturalny – jasny, neutralny – przez lata królował zarówno na podłogach, jak i frontach mebli. Teraz ustępuje miejsca ciemniejszym wariantom, takim jak orzech czy ciemniejszy dąb. I wiecie co – sam to polecam. Ciemniejsza podłoga to świetny punkt wyjścia do aranżacji: łatwiej dobrać ściany, łatwiej dopasować sofy, łatwiej osiągnąć głębię całego wnętrza.

5. Sztukateria jako główna ozdoba ściany

I tutaj muszę przyznać, że żałuję. Sztukateria odchodzi – i to już widać od jakiegoś czasu. Modern Classic, który był jej naturalnym środowiskiem, też odszedł. Owszem, zdarza mi się ją stosować na konsultacjach, ale bardziej jako subtelna dekoracja – ramka pod tapetę, podkreślenie strefy. Już nie jako centralny element każdego salonu. Listy przysufitowe i cokoliki zostaną, jednakże w prostszym, bardziej minimalistycznym wydaniu.

6. Styl loftowy i ciemne wnętrza z grafitem

Pięć lat temu projekty w stylu loftowym czy industrialnym – z grafitowymi ścianami, szarymi sufitami, stalowymi detalami – były bardzo popularne. Teraz to promil tego, co się projektuje i realizuje. Sam nie pamiętam, kiedy ostatnio zaprojektowałem coś z ciemnym sufitem. To oczywiście nie znaczy, iż szary kolor zniknie ze wnętrz zupełnie – znajdzie się na sofie czy jednej ścianie – ale jako styl wiodący jest z pewnością za nami.

Kilka słów na koniec

Trendy przemijają – to nic nowego. Wychodzi bouclé, złote dodatki i ciemne lofty. Zostają orzech, prostota i kolory, które nie krzyczą. Ale jak zawsze powtarzam: jeżeli coś Ci się podoba i dobrze się w tym czujesz – rób to. Mieszkasz w tym Ty, nie Instagram. A jeżeli nie wiesz, od czego zacząć i jak poukładać sobie te wszystkie trendy w głowie – zapraszam na konsultacje, gdzie możemy omówić wszystko konkretnie, pod Twoje cztery kąty.

Planujesz remont lub urządzenie wnętrza? Zapraszam do przeglądania projektów na nethomeplus.com – znajdziesz tam gotowe projekty wnętrz w różnych stylach i przedziałach cenowych.

Film o tym temacie

„`
← Wróć